Z cyklu Wspomnienia Gracza #26 – Tux Racer
Na przestrzeni lat miałem przyjemność zagrać w tytuły, które z biegiem czasu stały się kultowe i ponadczasowe, a sam miło wspominam je po dziś dzień. Nasz cykl Wspomnienia Gracza spróbuje przywołać magię tamtych czasów oraz nieco odświeżyć pamięć o tych produkcjach.
Tytuł gry: Tux Racer
Pierwszy raz zagrałem: około 2002 roku
W 2000 roku pojawiła się produkcja, która z miejsca podbiła serca użytkowników Linuksa, a potem także systemu Windows. Mam tutaj na myśli Tux Racer – grę wyścigową, która pozwala wcielić się w sympatycznego pingwina Tuxa i ścigać się po ośnieżonych stokach, omijając przeszkody i zbierając ryby. Prosta, ale wciągająca rozgrywka, stonowana grafika i przyjemna muzyka sprawiły, że gra stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tytułów open source tamtej epoki. Tak się składa, że nasz bohater jest również oficjalną maskotką systemu Linux. Z tego powodu grę dodawano swojego czasu do wielu dystrybucji tego właśnie systemu.
Tux Racer powstał w 2000 roku jako projekt studencki na Uniwersytecie Waterloo w Kanadzie. Za jego stworzenie odpowiadał Jasmin Patry wraz z zespołem Sunspire Studios. Gra została napisana z myślą o systemach Linux, ale szybko doczekała się wersji na Windows i Mac OS. Tux Racer był jednym z pierwszych tytułów, które wykorzystywały bibliotekę OpenGL do renderowania trójwymiarowej grafiki w środowisku open source. Początkowo gra była darmowa i dostępna na licencji GPL, co pozwoliło na jej rozwijanie i portowanie na różne platformy. Warto również wspomnieć o muzyce, gdyż jest jednym z elementów, które nadają Tux Racer niepowtarzalnego klimatu (autorami ścieżki dźwiekowej są George Sanger i Joseph Toscano). Utwory są utrzymane w spokojnym, relaksującym stylu, idealnie pasującym do zimowej scenerii.
Z ciekawostek warto wiedzieć, że tylko do 2001 roku gra została pobrana ponad milion razy. To był ogromny wyczyn jak na tamte czasy. Tytuł ten doczekał się również wersji na klasyczne automaty do gier. Ostatnia wersja Tux Racera została oznaczona numerem 0.61 i możecie ją pobrać tutaj – bez problemu działa na systemie Windows 10 i 11 (sam testowałem). Warto po rozpakowaniu archiwum edytować plik „options.txt” w folderze CONFIG, żeby zmienić np. rozdzielczość ekranu czy inne opcje. Gra doczekała się także wydania na płycie CD oraz kilku mniej lub bardziej powiązanych kontynuacji, takich jak: OpenRacer, PlanetPenguin Racer (PPRacer), SuperTuxKart, czy dostępne na system Android Tux Rider oraz Extreme Tux Racer.
Tux Racer to przykład gry, która mimo prostoty zyskała ogromną popularność i zapisała się w historii komputerowej rozrywki, szczególnie w środowisku open source. Dla mnie osobiście była niewątpliwym symbolem lat 90. i jednocześnie końcem pewnej epoki w grach… W końcu kiedyś gry były o wiele prostsze, a mimo to sprawiały nam tak samo dużo frajdy. Dzięki Tux Racer już chyba zawsze będę pamiętał popołudnia spędzone próbując pobić rekord na mapie „Who says penguins can’t fly?” :) Bardzo chciałbym, żeby kolejne pokolenia miały okazję przeżyć to co my w tamtych czasach.



















Klasyka w linuxowym wydaniu! :D Co ciekawe grafika się nawet mocno nie zestarzała bo niektóre gry z tamtego okresu wyglądają już nieciekawie
Myślę, że to jedna z tych gier, które nawet za 20 czy 30 lat będą wyglądały całkiem znośnie. W sumie to przydałby się teraz jakiś remaster… albo Tux Racer 2 :)