Archiwum roczne: 2012

Anna 0

Recenzja niezależnej przygodówki Anna

Anna to debiutancki projekt niezależnego włoskiego studia Dreampainters. Tytuł ten to trójwymiarowa przygodówka typu point and click z widokiem pierwszoosobowym, przywodząca na myśl gry takie jak Amnesia: The Dark Descent czy Darkness Within 2. Twórcy wzorowali się n...

Makoto Shinkai 3

Makoto Shinkai i wspomnienia…

Bez wątpienia można stwierdzić, że Makoto Shinkai jest bardzo utalentowanym i zdolnym artystą. Jego twórczość oczarowała mnie praktycznie od „pierwszego wejrzenia”. W końcu animacje, które tworzy na długo zapadają w pamięć i pozostawiają po sobie mnóstwo przemyśleń....

Christopher Doyle 0

Christopher Doyle i magia miejsc

Christopher Doyle, operator wszech czasów. Zastanawiam się czy to przez postacie? Może przez tło? Magia miejsc? Zaczynał u Edwarda Yanga by w końcu trafić do Kar-Wai’a. Trudno opisać kogoś kto tworzy coś tak pięknego i wyrazistego. Gra świateł, kolory, magia... Urodz...

Ruchomy zamek Hauru 0

Ruchomy zamek Hauru

27 stycznia 2010 Mimo upływu czasu, wciąż jestem pod wrażeniem wytworów japońskiej animacji – studio Ghibli od ponad 20stu lat serwuje nam nieprzeciętne i fascynujące tytuły – po których obejrzeniu ciężko się czasami obudzić ;-) Dobrze jest mieć świadomość, że Hayao...

Jestem cyborgiem i to jest OK (2006) 0

Jestem cyborgiem i to jest w porzo?!

5 grudnia 2009 Zawsze staram się przybliżyć komuś z mojego otoczenia filmy azjatyckich reżyserów. Wśród nich szczególnie miejsce zajmuje twórca Trylogii Zemsty – mowa tutaj a koreańskim reżyserze, który jako rodak Kim Ki-Duk’a jest mi bardzo bliski. Z twórczością Par...

Cannon Fodder 0

Jak przez mgłę… – Wspominamy anime Cannon Fodder

13 grudnia 2009 Kilka dni temu przyśnił mi się fragment jednego z moich ulubionych anime – mowa tu o dziele Katsuhiro Otomo – „Memorizu”, a konkretnie jego 3-cim epizodzie o nazwie „Cannon Fodder”. Ma to dla mnie tym większe znaczenie, że ostatnio coraz bardziej czuj...

Hellsing 2

Wampiry, wampiry, wampiry…

19 listopada 2009 Dawno, Dawno temu w moje ręce trafiła manga pod złowieszczo brzmiącym tytułem „Hellsing”, nie napawało mnie to zbytnim optymizmem, zaszufladkowałem ją więc z góry jako „krwawą sieczkę” (czym po części jest^^), dopiero kilka dni temu będąc w pracy i...