Odgrzewana deskorolka czy dobry remake? – Recenzja Tony Hawk’s Pro Skater 3+4 (PS5)
Tony Hawk’s Pro Skater to bez wątpienia jedna z tych serii, która wiele znaczyła dla graczy wychowanych na przełomie lat 90. i 2000. Była w końcu czymś więcej niż tylko kolejnymi grami sportowymi. To był fenomen kulturowy… I to nie tylko dzięki samej rozgrywce, ale także świetnej ścieżce dźwiękowej, specyficznemu stylowi wizualnemu i niesamowitej atmosferze towarzyszącej odkrywaniu wirtualnych lokacji. Pierwsze cztery części ugruntowały pozycję studia Neversoft i pokazały, że jazda na deskorolce może być równie popularna jak strzelanki czy platformówki. Rozpisywałem się już zresztą o tym przy okazji tekstów poniżej.
![]() |
Z cyklu Wspomnienia Gracza #16 – Tony Hawk’s Pro Skater 2 Data publikacji: Maj 2017 |
![]() |
Tony Hawk’s Pro Skater – historia najlepszej serii gier z deskorolką Data publikacji: Kwiecień 2024 |
Zdania o najlepszej części serii są podzielone, ale dla wielu graczy jest to Tony Hawk’s Pro Skater 3 (2001). W końcu gra oferowała dopracowaną i dynamiczną rozgrywkę, łącząc najlepsze elementy dwóch wcześniejszych tytułów. Wydane rok później THPS 4 poszło o krok dalej, oferując bardziej otwarte poziomy. Po tych sukcesach seria zaczęła niestety zjeżdżać po równi pochyłej – aż do kompletnego upadku przy Tony Hawk’s Pro Skater 5 (2015), którego lepiej w ogóle nie wspominać. Dopiero remake Tony Hawk’s Pro Skater 1+2 z 2020 roku, który przygotowany został przez Vicarious Visions przywrócił markę do życia. Gra została entuzjastycznie przyjęta głównie dzięki wiernemu oddaniu mechaniki oryginałów w nowoczesnej formie. Wydanie Tony Hawk’s Pro Skater 3+4 było więc tylko kwestią czasu, ale był pewien problem.
Za remake Tony Hawk’s Pro Skater 3+4 nie odpowiada już studio Vicarious Visions, które po sukcesie THPS 1+2 zostało wchłonięte przez Blizzard Entertainment i przemianowane na Blizzard Albany. Od tamtej pory przestało już de facto istnieć jako niezależna marka. Activision (wydawca) musiało więc znaleźć innego wykonawcę, który podejmie się niełatwego zadania odświeżenia kolejnych dwóch klasyków. Padło na Iron Galaxy – ekipę znaną głównie z portów gier na różne platformy – choć nie brakowało obaw, czy studio poradzi sobie z legendarną marką. Na szczęście Iron Galaxy nie było całkowicie oderwane od tematu, ponieważ wspierali oni Vicarious Visions przy THPS 1+2 (głównie w wersjach na konsole nowej generacji oraz PC). Mieli więc dostęp do wszystkich zasobów gry i nie musieli budować wszystkiego od zera, a to duży plus.
W sumie jak przy każdej części serii warto napisać, że z pomocą przyszedł sam Tony Hawk – legenda deskorolki, który po raz kolejny aktywnie uczestniczył w produkcji. Chociaż przy tych kiepskich częściach też pomagał ile mógł… Podobno jego zaangażowanie było jednym z kluczowych powodów, dla których projekt w ogóle ruszył – jak przyznał w wywiadach, sam zabiegał o kontynuację po sukcesie jaki odniósł remake „jedynki” i „dwójki”. W końcu seria rozsławiła go na całym świecie. Jeśli ktoś z Was miał okazję zagrać w THPS 1+2, to doskonale wie czego spodziewać się po nowej odsłonie. Fundamenty pozostały bez zmian – to nadal dynamiczna, arcade’owa jazda na deskorolce, której celem jest wykonywanie tricków i zaliczanie wyzwań w dwuminutowych sesjach (m.in. zdobycie literek S-K-A-T-E, szukanie znajdziek i ukrytych lokacji, rozwalanie przedmiotów, wykonanie serii trików, odkrycie sekretów itp.).
Ponownie mamy do czynienia z zestawem etapów z dwóch gier, które chociaż wydane w krótkim odstępie czasowym, różniły się podejściem do struktury rozgrywki. THPS 3 (2001) kontynuowało model znany z poprzednich odsłon – czyli każdy poziom to zamknięta arena z kilkunastoma celami, a wszystko odbywa się w dwuminutowych sesjach. Z kolei THPS 4 (2002) poszło w kierunku bardziej otwartym – poziomy były większe, zadania aktywowało się podchodząc do konkretnych NPC lub określonych miejsc na mapie. Niestety w Tony Hawk’s Pro Skater 3+4 postanowiono z tego zrezygnować. Tym sposobem wszystkie poziomy działają tylko w trybie w klasycznym, czyli domyślnie w dwuminutowych sesjach. Bez NPC i bez swobodnego wędrowania między zadaniami. To spore cięcie względem oryginału z 2002 roku, który oferował różnorodność zadań i eksperymentował z formą.
Do dyspozycji mamy pełny zestaw tricków, które można swobodnie łączyć między sobą. Pozwala to na budowanie bardzo długich i złożonych kombinacji, które premiowane są wysokimi wynikami oraz dodatkowymi wyzwaniami. Gra daje też pełną swobodę w zakresie progresji – możemy skakać między poziomami THPS 3 i THPS 4, odblokowywać kolejne areny, rozwijać umiejętności postaci, edytować tricki i personalizować ubrania oraz deskorolki. Całość została zaprojektowana z myślą o szybkim wchodzeniu i wychodzeniu z rozgrywki, a wszystko ładuje się błyskawicznie. Do dyspozycji mamy cztery główne tryby gry: Career Mode, Single Session, Speedrun oraz Free Skate. Warto wspomnieć jeszcze o edytorze poziomów i customizacji postaci. Choć system tworzenia parków nie jest może bardzo rozbudowany, ale i tak daje spore pole do popisu. Możemy też swobodnie modyfikować wygląd swojego skatera – od ubrań, przez deski, aż po style jazdy. To wszystko daje poczucie kontroli i sprawia, że gra, mimo oparcia na starych fundamentach, nie traci na świeżości.
W kwestii soundtracku, to niestety nie wszystkie licencje udało się odnowić, więc lista nie jest w 100% identyczna z wersjami z lat 2001-2002. Dla niektórych to może być zawód, ale w zamian dostaliśmy kilka nowych utworów, dobranych z wyczuciem.Powiedzmy sobie jednak szczerze, to nie jest tak kultowa muzyka jak soundtrack z THPS 2. Jeśli chodzi o grafikę na PlayStation 5, to wizualnie jest bez szału i wyraźnie brakuje lepszej jakości detali. Widać skupiono się na płynności rozgrywki, a gra działa bardzo stabilnie. Na PS5 dostępne są dwa tryby graficzne – wydajnościowy (do 120 FPS przy dynamicznym 1440p) oraz jakościowy (60 FPS w natywnym 4K z lepszym cieniowaniem i antyaliasingiem). W grze znajdziemy łącznie 19 poziomów, podzielonych na dwie kampanie – pełna lista poniżej.
| Etapy z THPS 3 | Etapy z THPS 4 | |
|---|---|---|
| 1. | Foundry | College |
| 2. | Canada | San Francisco |
| 3. | Rio (Competition) | Movie Studio (nowy level) |
| 4. | Suburbia | Alcatraz |
| 5. | Airport | Waterpark (nowy level) |
| 6. | Skater Island (Competition) | Kona (Competition) |
| 7. | Los Angeles | Shipyard |
| 8. | Tokyo (Competition) | London |
| 9. | Cruise Ship (sekretny level) | Zoo (Competition) |
| 10. | – | Pinball Level (nowy i sekretny level) |
Wszystkie powyższe lokacje zostały gruntownie odnowione. W oryginalnym THPS 3 (2001) dostępnych było w sumie około 16 poziomów (w zależności od platformy), tutaj wybrano 9 najlepszych (brakuje Warehouse, Burnside, Roswell, Oil Rig). Z kolei THPS 4 (2002) zawierało 11 poziomów z czego odtworzono 7 etapów, a pominięte zostały 4 (Carnival, Chicago, The Sewers, Little Big World). W zamian otrzymujemy za to 3 nowe lokacje: Movie Studio, Waterpark oraz Pinball Level.
Podsumowując. Tony Hawk’s Pro Skater 3+4 na pierwszy rzut oka wygląda jak solidna kontynuacja THPS 1+2, ale po dłuższej rozgrywce mamy nieodparte wrażenie, że w sumie nie wnosi nic nowego. Z minusów to znajdźki na niektórych etapach zlewają się z otoczeniem, przez co trudno je dostrzec. Nasz zawodnik potrafi również zawiesić się na jakiejś niewidzialnej przeszkodzie, co kończy się upadkiem i stratą punktów. Część starych etapów wygląda nieźle (Los Angeles, Alcatraz, Shipyard), ale większość wydaje się pozbawionych dawnej „magii”, przez co jazda nie sprawia już takiej przyjemności. Na plus zasługuje jeden z nowych etapów (Waterpark), który moim zdaniem jest świetny i daje masę frajdy. W każdej chwili można również zmienić w ustawieniach długość sesji czy np. włączyć szybszą regenerację po upadku (sam z tego korzystałem), dzięki temu rozgrywka jest nieco przyjemniejsza. Jeśli szukacie dynamicznej i dobrze zoptymalizowanej gry sportowej, która łączy klasykę z nowoczesną oprawą – to THPS 3+4 jest dla was. Jeśli jednak liczyliście na odtworzenie ducha THPS 4 z otwartą strukturą misji to… możecie poczuć niedosyt.
Plusy:+ jazda na deskorolce dalej sprawia frajdę |
Minusy:– brak otwartych misji z THPS 4 |




















































Może dołączysz do dyskusji?
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy, możesz być pierwszy!