Z cyklu Wspomnienia Gracza #28 – Cadillacs and Dinosaurs
Na przestrzeni lat miałem przyjemność zagrać w tytuły, które z biegiem czasu stały się kultowe i ponadczasowe, a sam miło wspominam je po dziś dzień. Nasz cykl Wspomnienia Gracza spróbuje przywołać magię tamtych czasów oraz nieco odświeżyć pamięć o tych produkcjach.
Tytuł gry: Cadillacs and Dinosaurs
Pierwszy raz zagrałem: około 1997 roku
Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć o kolejnej grze z mojego dzieciństwa, a konkretnie z czasów, kiedy nie miałem jeszcze własnego PC-eta, a jedynie wysłużoną Amigę 600. Jak wiele dzieciaków z osiedla spędzałem wtedy sporo czasu w salonach z automatami do gier, gdzie niczym w prawdziwym kasynie przepuszczaliśmy wszystkie zdobyte pieniądze. Jeśli chodzi o bijatyki na automatach, to u nas rządziły w zasadzie dwie gry – Die Hard Arcade oraz Cadillacs and Dinosaurs. I to właśnie tę drugą chciałbym Wam dzisiaj przypomnieć. Wydana w 1993 roku gra Cadillaki i dinozaury to jedna z najbardziej charakterystycznych automatowych bijatyk Capcomu. Korzenie marki sięgają niezależnego amerykańskiego komiksu Xenozoic Tales, stworzonego przez Marka Schultza i wydawanego pierwotnie przez Kitchen Sink Press w latach 1987-1996. Akcja rozgrywa się kilkaset lat po globalnym kataklizmie, a ludzie powoli wracają na powierzchnię Ziemi, którą opanowały odrodzone prehistoryczne zwierzęta.
Komiks doczekał się również 13-odcinkowego serialu animowanego, produkowanego w latach 1993-1994. W Polsce był on emitowany na antenie TVP3 pod tytułem Cadillaki i dinozaury. To właśnie z telewizji wielu polskich odbiorców mogło po raz pierwszy poznać Jacka Tenreca, Hannah Dundee i Mustaphę Cairo, a polski tytuł serialu do dziś bywa potocznie używany również wobec omawianej gry. Poniżej możecie zobaczyć jak prezentowała się wspomniana animacja. Już na pierwszy rzut oka widać, że miała wiele wspólnego z innymi tytułami z tamtego okresu.
Wracając jednak do samej gry, była to bijatyka typu beat ’em up, oparta na przewijaniu ekranu w bok i eliminowaniu kolejnych fal przeciwników. Gracz wybiera jedną z czterech postaci, a każda z nich różni się szybkością, siłą i stylem walki. Poza atakami wręcz można korzystać z podnoszonej broni, granatów oraz efektownych ataków specjalnych. Automaty pozwalały na wspólną zabawę w dwie osoby naraz (podobno była też wersja dla trzech osób). Zresztą zobaczcie sami, jak to wyglądało.
Największym wyróżnikiem gry był na pewno jej szalony klimat. Uzbrojeni bandyci, klasyczne samochody, dinozaury atakujące ludzi i segmenty pościgu łączyły się w jedną, niezwykle widowiskową całość. Capcom wykorzystał komiksowy świat przede wszystkim jako pretekst do stworzenia pełnej tempa salonowej rozgrywki – dzięki czemu Cadillaki i dinozaury do dziś uchodzą za jeden z najbardziej pamiętanych i cenionych beat ’em upów swojej epoki. Przynajmniej tak to sobie tłumaczę :)
Ciekawostką związaną z marką jest udział Elona Muska w pracach nad inną grą osadzoną w tym uniwersum. Zanim zasłynął jako przedsiębiorca technologiczny, pracował jako programista w studiu Rocket Science Games, a jego nazwisko znalazło się w napisach końcowych Cadillacs and Dinosaurs: The Second Cataclysm. Był to rail shooter wykorzystujący sekwencje FMV, który został wydany w 1994 roku na Sega CD, a później również na PC. Poniżej macie gameplay z tej właśnie gry.
Na zakończenie powiem tylko, że Capcom ubrał komiksowe uniwersum Marka Schultza w dynamiczną, efektowną bijatykę, w której każda kolejna wrzutka żetonu obiecywała jeszcze większą zadymę! Cadillaki i dinozaury od początku dostępne były jedynie w wersji arcade i z tego co wiem, nigdy nie otrzymały pełnoprawnego portu na konsole. Mnie udało się je przejść dopiero wiele lat później dzięki emulatorom. Dzisiaj natomiast można w nie zagrać online, co sam uczyniłem przed przygotowaniem tego tekstu. Może gra nie robi już dzisiaj wielkiego wrażenia, ale w czasach wszechobecnych salonów gier niewątpliwie miała swój urok.




















Może dołączysz do dyskusji?
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy, możesz być pierwszy!